Autor pisze o 3/4 wydanych pieniedzy, ale nic nie

pisze o ilosci wykonanych drog. Patrzac tak na oko na te mapke, widac, ze zrobiono mniej niz pol zadeklarowanej dlugosci. Jakim wiec cudem przyjmowano za dumpingowe cany na przetargach. Ok, sa prace w budowie, kilometr kilometrowi w sensie ceny nierowny. To wszystko prawda, z drugiej strony powstaly drogi w latwym terenie i drogi w polu, a nie w gorach i w miescie (obwodnice), gdzie koszty sa zazwyczaj wyzsze. Ponadto jak sie slyszy jak trwaly prace – co chwila awantury i przestoje, to mozna przypuszcza, ze drogi byly budowane zbyt szybko (w znaczeniu rzeczywistego procesu budowy, a nie przetargow, zgod itp), a to znaczy, ze moga miec problemy z jakoscia. Aha i nie mowicie mi, ze to przez PiS, bo oni nie rzadza krajem od 5 lat, wiekszosc planow zagospodarowania tez byla klepnieta dawno. Mozna powiedziec jedno, zamiast ekspetrtow zajmowali sie tym drodzy nieudacznicy. Zamiast wielkiej Polski w budowie, chce zobaczyc wielka Polske, w przejezdnosci. Ta mapa nie sugeruje, ze taka bedzie, wiec nie autor nie pitoli, ze nam zazdroszcza, no chyba ze w zagranicznej prasie pisza producenci sprzetu budowalengo 😉