Deficyt topnieje. Budżet na plusie? Za cztery lata

Z jednej strony, propaganda na calego. Dlug caly czas rosnie, i to szybko, Rostowski robi jakies papierowe przekrety i jeszcze jest z nich dumny. W tych warunkach nigdy nie uda sie zmniejszyc zmniejszyc dlugu (nikt nawet nie wspomina o jego splaceniu), chyba ze faktycznie przekroczymy prog alarmowy i nie da sie juz tego przykryc.

Z drugiej strony, Rostowski ma chociaz odrobine umiaru. Trudno oprzec sie nawolywaniom do zycia ponad stan w czasie gdy cala opozycja i wiekszosc rzadu to populisci. Dobry nie jest ale moglby byc duzo gorszy.