Euro 2012: sukces czy pieniądze wyrzucone w błoto?

Racja, święta racja. Głoszenie poglądu, że mistrzostwa przyczyniają się do wzrostu jest kpiną i inteligencji społeczeństwa. Czy pieniądze na Euro to darowizna Św. Mikołaja. Nie to nasze podatki. Stadiony za setki milionów, które póżniej będą stały puste. Drogi na remontu, bo robione w pośpiechu, a czy zarobimy na turystach to się jeszcze okaże. Bilety na Euro dla przykładu w Anglii są dostępne od ręki, bo jakoś chętnych nie ma. A prawdopodobnie, idąc tokiem rozumowania zwolenników, dojdzie do zadym. Pewne to jest tak jak to, że zarobimy na Euro. Cieszą się tylko „prezesi” spółek, którzy zgarniają kasę jako administratorzy najwspanialszych stadionów Świata. Jak to mówią – pożywiom uwidim.