Fadebook na giełdzie…

Jestem pozytywnie zaskoczony poziomem artykułu o debiucie giełdowym FB. Prochu autor nie wymyśla, ale też nie ma co wymagać zbyt wiele. Warto szczególnie wsłuchać się w głos Damodarana, guru od wyceny przedsiębiorstw.

Niecierpliwie czekam, kiedy do obrotu wejdą fejsbukowe puty (co stanie się dopiero wtedy, gdy warta dobry miliard USD część float’u Goldmana trafi w ręce muppetów).