Jak R. "oddluzy" Polske to gospodarka upadnie

Memo dla zdezorientowanych: Licznik „dlugu” rzadu pokazuje oszczednosci Polakow.

Neoliberalowie nie rozumieja co to znaczy ze rzad jest zrodlem wszystkich pieniedzy. To oznacza ze wszystkie oszczednosci zlotowkowe sektora prywatnego pochodza z pieniedzy wyemitowanych kiedys przez rzad, z nadwyzki wydatkow rzadu nad podatkami, czyli z… deficytu.

Rachunkowosc:

skoro pieniadz nie wycieka w przesztrzen kosmiczna ani nie spada z nieba, jak w modelach neoliberalow, tylko jest zachowany w ukladzie (rzad-sektor prywatny) to mamy:

deficyt rzadu+ deficyt sektora prywatnego =0

albo:

deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego (oszczednosci sektora prywatnego).

te tablice z dlugiem publicznym ktore Balcerowicz rozstawia po Warszawie pokazuja oszczednosci sektora prywatnego, co do zlotowki. (czesc tych zlotowek trzymaja obcokrajowcy jako zaplate za eksport to PL).

Dlatego *za kazdym razem* jak dlug publiczny USA zostal splacony albo drastycznie ograniczony (tak jak radzi Balcerowicz), zaraz potem… wybuchala depresja.

www.huffingtonpost.com/l-randall-wray/the-federal-budget-is-not_b_457404.html

rodgermmitchell.wordpress.com/2009/09/07/introduction/

Jest to dosc latwe do zrozumienia jak sie kiedys gralo w Eurobiznes: jak rzad (w grze: bankier) ma nadwyzke, czyli sciaga podatkami i karami wiecej pieniedzy niz wydaje to gracze zostaja bez pieniedzy, gospodarka umiera. No, ale co nam rachunkowosc-szmachunkowosc: ciac deficyty!

Kraje ktore maja wlasna walute jak Polska czy USA po prostu emituja pieniadz jak stadion emituje punkty, nie sa w stanie zbankrutowac. Gdy kiedys wyemituja za duzo moga te pieniadze z powrotem zebrac podatkami. Dlatego wlasna waluta ma sens, a Euro nie.

Neoliberalowie mysla ze rzad moze sobie zaplanowac jaki bedzie deficyt, otoz nie. Deficy zalezy od stanu gospodarki. Jezeli rzad zamierza ciac deficyt i przestaje wydawac pieniadze, ale caly czas je zabiera podatkami to wysysa z gospodarki pieniadz i zmniejsza sile nabywcza sektora prywatnego. To powoduje zalamanie gospodarcze, spadek wplywow podatkowych i zwiekszenie swiadczen socjalnych – deficyt najczesciej rosnie zamiast malec, maleje jedynie PKB. Tak dokladnie stalo sie w Wlk Brytanii – rzad Osborna myslal ze obetnie deficyt, jedynym skutkiem byl powrot recesji, ekonomisci byli „zaskoczeni”. Neoliberalowie nigdy sie nie naucza…

www.actuaries.asn.au/Libraries/Events_Networking/FSF10_Paper_Frank_Ashe.sflb.ashx

bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=1075

blogs.forbes.com/johntharvey/2011/07/02/learn-to-love-the-deficit/