Mamy co chcieliśmy i nie narzekać !!!!!!

Mamy co chcieliśmy Polskę opływającą w dostatki ?

W tym kraju nawet zdechnąć jak człowiek nie będzie można i już nie można.

Przed wyborami ostrzegałem – to teraz mamy.

W I kadencji odebrali prawa nabyte pewnej grupie zawodowej (emerytura po 30 latach pracy – to chyba nie mało pracy, służby mundurowe 15 lat pracy)

Wszyscy się cieszyli, że wreszcie im dokopano – tej grupie zawodowej, jaka radość panowała w społeczeństwie i w sejmie że tym nierobom,pasożytom zabrano to i owo, że wreszcie się ktoś się za nich wziął. A rząd (Tusk) patrzył, analizował. Nikt się za nimi nie wstawił, nawet ich własny związek zawodowy olał sprawę. A teraz mamy wszyscy, doładowali wszystkim, mało tego od razu zapowiadają, że emerytury będą niskie mimo pracy.

Nikogo nie obchodzi jak ktoś ma pracować fizycznie w wieku 67 lat, czy będzie dawał radę sobie 67 letni lekarz, kierowca autobusu, zawiadowca stacji, maszynista, księgowy – czy się nie pomyli, elektryk – czy dobrze prąd podłączy a jak nie to go prąd zabije, jak nauczyciel w wieku 67 lat będzie przy tablicy objaśniał – czy będzie wiedział o czym mówi, na temat, czy w tesco pani da radę towary poukładać na pułkach, POprostu nie ma zmartwienia bo takich 67 latków będzie bardzo mało, oni mają zdechnąć wcześniej, ma ich być jak najmniej mają paść na pysk z braku sił i zdechnąć. Młody pracownik będzie stał i się przyglądał jak zdychasz i palcem nie kiwnie bo będzie zakaz pomocy, ma nie dożyć do emerytury.

W wielu 60 lat już jest ciężko pracować. Przez te 7 lat mają wszyscy wyzdychać, POto jest ta reforma. Dlatego też służba zdrowia jest jak jest i jak będzie zdychał przed emeryturą to wiadomo co zrobi ?

Jeszcze kilku Tuskopodobnych a wiek emerytalny 80 lat, a jak ktoś „dożyje” to eutanazja.

A jeśli ktoś cudem się uchowa i jakimś cudem otrzyma emeryturę to kara śmierci – chodzi oczywiście o zwykłego obywatela nie jakiegoś byłego posła, czy innego polityka, mundurowego, czy innych uprzywilejowanych ci dostaną co się należy nawet z nawiązką.