Samochodowa ewidencja kosztuje nas już 1 mld zł…

Chyba wszystkie przetargi na informatyzację czegokolwiek w administracji państwowej są / były ustawione. Dziwię się tylko dlaczego dopiero teraz ktoś się za to zabrał? Wystarczy przeczytać jakiekolwiek wymogi formalne – wszędzie gdzie w grę wchodziła duża kasa (setki milionów bądź więcej) tak na prawdę były i są rozgrywką między 3-6 tuzami na rynku. Nikt inny nie ma pracowników z papierami, które są „niezbędne” aby taki system napisać i postawić. Niewielka konkurencja i gigantyczne zyski. Tak było z ZUS, Policją, opisanym przypadkiem i dziesiątkami innych za grube dziesiątki miliardów. Do tego „doradztwo” przy zakupach superkosztownego sprzętu – zawsze warto zlecić trochę więcej, niż to konieczne, prawda?