Teraz piszą raport zamiast wywalić z pracy ludzi, którzy nie mają kompetencji do sprawowania ważnych funkcji. Pierwszy powinien polecieć Gowin. Ten facet potrafi sie tylko dziwić, że w resortach, za które odpowiada jest burdel.

Takie działania prokuratury i jej postawa to POKŁOSIE NIEPRZEPROWADZENIA DEKOMUNIZACJI W JEJ SZEREGACH I ZATRUDNANIA NIEUKÓW POCIOTKÓW ZAWSZE SWOICH.

Oddzielenie prokuratorów od jakiegokolwiek nadzoru i odpowiedzialności za swoją pracę doprowadziło do całkowitego marazmu jej działalności. Postawa prokuratury w sprawach parabanków pokazuje jak na dłoni że prokuratura zamiast stać na straży prawa o ochrony obywateli działała w obronie bandytów i oszustów, a jak jeszcze bandyta czy oszust miał parasol ochronny przez polityków to włos z głowy mu nie spadnie.

Biedni starsi ludzie, którzy mogą wpłacić 500 tys. złotych ? Pewnie część z nich jest rzeczywiście biedna i starsza ale jak ktoś liczy, że zarobi ponad 10 procent gdy w normalnych bankach oprocentowanie jest na poziomie 1 procenta to niestety jest sobe sam winien…

Zawinił nadzór bankowy. I wcale mnie to nie dziwi. To co dzieje się w warszawskich nieruchomościach i to co dzieje się z nadzorem bankowym, to ta sama bajka. Nikt „nie ma sobie nic do zarzucenia”. Wspomnienie tego wiceprezydenta Waltzowej, to jak nocny koszmar. Pewnie w sprawie warszawskich nieruchomości też nie ma sobie nic do zarzucenia? A uznaniowe i krupcjogenne prawo miejscowe – to mało? Najgorsze jest jednak to, że to nie koszmarny sen. To nie mija. To wciąż trwa. To naczynia połączone. We wszystkim i wszędzie połączone. Są ludzie, którzy zawsze i wszędzie ” nie mają sobie i swojemu urzędowi nic do zarzucenia”. W tej sytuacji – to inni powinni im coś zarzucić. Uznaniowe i korupcjogenne prawo miejscowe w dziedzinie warszawskich nieruchomości, to pokaz urzędniczej arogancji. Doczepić się trudno. Urzędnik wszak postępuje zgodnie z prawem. Tylko co to za prawo, w które wpisana jest uznaniowość i korupcja. Za urzędniczą uznaniowością zawsze idzie korupcja. Skoro była i jest uznaniowość w warszawskich nieruchomościach ( którymi przez lata zajmował się obecny szef nadzoru bankowego), to przypuszczam, że uznaniowość jest również tam, gdzie teraz zasiada. Nawyki nie zmieniają się z dnia na dzień. W moim kraju nie ma prawa dla ludzi. W moim kraju jest prawo dla urzędników. To prawo daje urzędnikowi siłę największą. Uzależnia od urzędniczej uznaniowości i pozwala na stworzenie pozorów prawidłowego działania, podczas gdy w najlepsze toczy się zupełnie inna gra.

Najwyższy czas zakończyć „eksperyment Gowinowy” – minister sprawiedliwości musi być prawnikiem (z wykształceniem i praktyką). Trzeba też zmienić ustawy, które – pod hasłem niezależności wymiaru sprawiedliwości – gwarantują nieuczciwym lub nieudolnym sędziom i prokuratorom korporacyjną bezkarność

W miare rozgarniety licealista z dosteopem do Internetu zrobi dzis w kilknascie minut (gora w godzine) taka ‚analize’ metoda CUT & PASTE uzywajac np. Googla. A caly przekret polega na tym, ze aby ocenic taka analize, to trzeba miec wiedze fachowa.

Uwazam wiec, ze premier Tusk powinien ustapic po tej aferze ze swoim synem i rozPiSac nowe wybory, w ktorych mam nadziej, ze nie wygra ani PO, ani tez PiS…