Przede wszystkim zloty moze jest najmocniejszy od roku w stosunku do euro – to nie zloty jest mocny tylko euro slabe. Do USdolara byl znacznie mocniejszy w lutym ,marcu i kwietniu br.

Poza tym czy wiadome sa przyczyny krotkiego skoku zlotego w 2008? Kto to nakrecil i kto na tym zarobil???

Zanim tak autorytatywnie wyrazisz swoją opinię, wysil się trochę na poznanie praw rządzących rynkiem. Kto nie ma altternatywy, jest zmuszony przyjąć każde warunki sprzedawcy albo zostać bez gazu. Poza tym, LNG kupowany na giełdzie bywa dużo tańszy od wieloletnich kontraktów – gdzie cena jest zależna od rynkowej ceny ropy. Ta w osatnich latach prawie podwoiła się podczas gdy gaz – dzięki łupkom – mocno potaniał.

To jakaś utopia…

W prawdziwym świecie, prawodawca, uzależniony od firm ubezpieczeniowych? Przypuszczam, że firmom ubezpieczeniowym, bardzo by zależało żeby być w dobrych układach z ludźmi, którzy głosują nowe przepisy.

Poza tym kto potrafi wykazać konkretne straty poniesione przez kogoś…?

Całe płacące społeczeństwo, wytaczające proces jakiemuś urzędnikowi? Mocne 😉



W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!

Nietzsche

Dlaczego ta ku… publiczna pisze o nepotyźmie,

Niech napisze, kto w jego fundacji powstałej za państwowe pieniądze, pracuje, żona przede wszystkim i niech poda jak zdobywa pieniądze i zamówienia. Dlaczego nie napisze się,

że naród po 4 czerwca 1989 zdecydował już na zawsze, że nepotyzm to będzie wszystko – a więc kariera, posady, doktoraty, habilitacje, profesury, dyrektorstwo, prezesostwo, proste zdobycie pracy……………………., a „Gazeta Wyborcza” cała, a Lesiu Wałęsa cały (największy demokrata wśród żyjących i nieżyjących demokratów), ha, ha, ha,

>..o dziwo w krajach o tradycji protestanckiej tam tego nie ma. karierę się

> robi latami pracy. Kto by w Norwegii powierzył energetykę jądrową geodecie ??

to zes sie zaplatal koles, „kraje protestanckie” to juz nie jest „jedynie słuszna religia”

Takich firm jest więcej – nie tylko Amber Gold. Także firma Dotpay. Zajmuje się ona pośrednictwem w płatnościach bankowych – pobierając za to pieniądze. Przez parę lat to funkcjonowało aż nagle przestało. Przestali płacić firmom. I żeby jakoś z tego wyjść zmienili sobie osobowość prawną. Firma ta sama ale dla prawa nie ta sama. Pieniędzy nie oddają a zainteresowanych odsyłają do Anglii. Niech wysyłają tam listy. Sami umywają ręce – mimo iż wszystkie formalności załatwiano u nich i u nich była obsługa kont. Niech każdy kto chce korzystać z usług tej firmy się dobrze zastanowi. Bo nie ma gwarancji że znowu nie wywiną takiego numeru. A poszkodowanych jest dużo wystarczy napisać na google Dotpay oszuści. Mi też ta firma nie oddała pieniędzy. Mimo wielokrotnych maili i telefonów mają to gdzieś.

Temat istotny, ale potrzeba rozszerzenia, choćby o kwestię sytuacji osób prowadzących własną działalność. nie opłaca się zgłaszać „chorobowego”, mimo iż w przez pewien czas nie pracując – nie mamy dochodu. Komplikacje, dokumenty, zgłaszanie etc (każdy, kto prowadzi działalność wie, w czym rzecz), wprowadzają więcej komplikacji niż rozwiązań. Ubezpieczenie społeczne na siłę wszystkich – także kombinujących – to porażka i pomyłka. Lepiej monitorować skuteczność UP (wzmacniać, albo zlecać innym pośrednictwo) i szukać rozwiązań na likwidację „sztucznej rejestracji”. Np. po trzech odmowach pracy – wyrejestrowanie na 1 rok.

Opłacanie abonamentu radiowo-telewizyjnego przez firmy wciąż budzi kontrowersje wśród przedsiębiorców. Do najczęstszych problemów należą kwestie regulowania tej opłaty za każdy odbiornik znajdujący się w firmie, ustalenia, kto płaci abonament za prywatne radio pracownika oraz czy za telewizję w tablecie i radio w komórce taka opłata też jest wymagana.

Komuch i socjalista, najgorszy gatunek człowieka! Nich sam się opodatkuje, najlepiej 100% stawką! Kto głosował na na tą czerwoną pijawkę?

w sprawy europejskie – juz nawet sie nie kryja ue swoimi idiotyzmami, bo gdzie te „iwnestory maja isc ?? w co „inwestowac” ?? kazdy trader wie, ze to tylko spekulavcja, jak z facebookiem za 100 miliardow :-)))))))))))))))))))))))))))) tyle co produkujacy caly przemysl Niemiec, czy Francji.

Zdziczenie dotyczy juz samych USA , czy Wielkiej Brytani -ktore sa krajem smieciowym jak Grecja, czy Hiszpania, ale tu ratngowcom brakuje odwagi politycznej – kto pozycza dzsiaj pinadze USA jak tam kazdy bank ma maszyne do drukowania dolarow ??

Nie ma kryzysu euro czy Unii Europejskiej – jest kryzys dolara, USA, Izraela, WB – i tzw. finasjera zrobi wszystko aby zaszkodzic Euro, nowej i swiatowej walucie.

Ale chyba za pozno, EZB ma swoja maszyne do drukowania pieniedzy w Euro – teraz chodzi tylko o to czyje rolki szybciej sie kreca i produkuja wirtualny pieniadz :-))))))))))))))))))))))))))

Caly sercem jeste za Unia i Euro – i wygarmy ten wyscig z dziadostwem dolarowym.

Przecież nie chodzi o to by bank ujawniał adres, chodzi o to, że ZUS nie podjął żadnych działań by ustalić adres. Poza różnymi możliwościami ustalenia po fakcie, istnieje możliwość zawarcia w umowie klauzuli o konieczności informowania o zmianie adresu, nie ważne którego, zamieszkania czy do korespondencji. Jeżeli ZUS nie robi tego, to znaczy, że chce. Bank miał być przykładem, tam umowy takie klauzule zawierają.

Podobnie jest w przypadku nie odbierania wezwań sądowych, przesyłka nie odebrana a dostarczona prawidłowo, traktowana jest jak doręczona. Jeżeli ZUS tego nie robi, to znaczy, że nie chce.

marek1846 napisał:

> nie może ustalić miejsca zamieszkania a jednocześnie tej samej osobie miesiąc w

> miesiąc płaci chorobowe. Tylko debil syn idioty może zachować się w sposób równie

> kretyński.

Pieniądze ZUS przelewa na konto, a nie – daje listonoszowi… Nie musi znać aktualnego miejsca pobytu właściciela konta.

BTW: Co bynajmniej nie oznacza, że wszystko jest OK.

Marks, za Ricardo, rozroznial prace prosta i zlozona, a poza tym, to wartosc towaru wedlug Marksa to m+c+v, gdzie m to zysk kapitalisty, c to kapital zuzyty przy produkcji, a tylko v to placa robotnika, przy czym musi byc to robotnik conajmniej przecietny, a nie taki, ktory potrzebuje nie wiecej niz przecietna ilosc czasu na wytworzenie jednostki danego towaru.

Nie mam do Ciebie pretensji, gdyz od lat nikt w Polsce nie uczy ekonomii marksowskiej, a wiec tez i malo kto ja dzis zna…