Decyzję odwłóczyli z roku na rok i naprawdę nie wiadomo czy podjęli. Dla emerytów jest tak naprawdę ulga 99% i ta jest fundowana przez dawnego pracodawcę o ile jest jeszcze w grupie PKP. Firmy, które odeszły z grupy PKP, odeszły bez emerytów, porzuceni emeryci obsługiwani są przez PKP Nieruchomości o ile się tam zarejestrowali. Ta ulga 99% naprawdę kosztuje około 30 złotych czyli koszty obsługi ulgi (legitymacja itp). Dla współmałżonków ulga 80% ale refundowana tylko chyba w połowie. Resztę plus koszty obsługi ulgi trzeba dopłacić i to sporo. Nie wszyscy emeryci mają prawo do ulgi i nie wszyscy uprawnieni prawa do ulgi wykupują. Dotyczy to szczególnie współmałżonków, którzy mało lub wcale koleją podróżują. Na jedną daleką podróż w roku wystarczy ogólnodostępna ulga 37% na dwa przejazdy w roku przysługująca wszystkim emerytom i rencistom z ustawy. Ulg dla byłych kolejarzy nie respektuje ARRIVA a być może i inni nowi przewożnicy. Tak więc legendarne ulgi dla emerytów PKP to już prawie historia. Oczywiście ulgi te wcale nie pochodzą z PRL lecz jeszcze z kolei państw zaborczych. Emeryci „podróżnicy” mogą skorzystać z legitymacji seniora sprzedawanej przez przewożników kolejowych jako tzw ulga handlowa i chyba nawet wzajemnie przez przewożników honorowana.

Mówimy o piramidach finansowych.

Firmy nie są piramidami finansowymi. Podobnie banki.

Banki inwestują pieniądze otrzymane do depozytu. Udzielają innym ludziom lub firmom kredytu. I na tym zarabiają.

Firm z reguły prowadzą jakąś działalność. Coś produkują lub świadczą usługi. W żadnym razie nie są piramidami finansowymi.

Opisana przez Ciebie „inwestycja” w JBP jest piramidą. Obecnie wypłacane odsetki pochodzą z wpłat inwestorów i JBP sam oficjalnie o tym mówi. Jak się skończą inwestorzy to się skończą odsetki.

Teraz wcale nie jest najlepszy moment na inwestowanie. Był rok temu, teraz widać że są problemy, przebudowują stronę. Ta piramida powoli zmierza ku końcowi.

Temat istotny, ale potrzeba rozszerzenia, choćby o kwestię sytuacji osób prowadzących własną działalność. nie opłaca się zgłaszać „chorobowego”, mimo iż w przez pewien czas nie pracując – nie mamy dochodu. Komplikacje, dokumenty, zgłaszanie etc (każdy, kto prowadzi działalność wie, w czym rzecz), wprowadzają więcej komplikacji niż rozwiązań. Ubezpieczenie społeczne na siłę wszystkich – także kombinujących – to porażka i pomyłka. Lepiej monitorować skuteczność UP (wzmacniać, albo zlecać innym pośrednictwo) i szukać rozwiązań na likwidację „sztucznej rejestracji”. Np. po trzech odmowach pracy – wyrejestrowanie na 1 rok.

Watacha zostala dorznieta. Coraz mniej jeleni . Nie chca kupowac okularow przeciwslonecznych za 25 zlotych ( te same , ktore w USA w dollar store kosztuja$1 ) , nie chca wydawac dwutygodniowego zarobku na kupno koszulki Rafala Lorenskiego , wina , ktore menele w Kaliforni kupuja za $3 coraz trudniej znajduja nabywcow wsrod polskich koneserow (za jedyne 60 zlotych !) , nie chca kupowac mieszkan i nieruchomosci , pomimo , ze deweloper oferuje darmowy zestaw wypoczynkowy , a bankier daje 3 choinki zapachowe do samochodu ( te najlepsze , niemieckie !!! ). Wiedza ekonomiczna spoleczenstwa sie poglebia , a rezim i oligarchia zabila swego zywiciela , co nigdy nie zdaza sie w biologii : pasozyt zywiciela nie zabija !!! A to dopiero poczatek , za rok czy dwa do ludzi dotrze , ze musza oszczedzac na emeryture , co spowoduje zalamanie konsumpcji i upadek oligarchii i rezimu…..

witam wszystkich! jezdze w szwecji na etanolu volvem s80 2008 rok silnik 2,0 flexi i jestem bardzo zadowolony,auto sprawuje sie swietnie.przy spokojnej jezdzie 80/90 km,h spala do 9 l. etanol kosztuje w granicach 9.60/10 sek za litr, dzis 1sek to 0.485 pln

Za jakieś 20-30 lat?. To chyba pod warunkiem ze Unia stanie w miejscu. W 1990 roku w USA po przylocie zarabiałem $4,25 na godzinę. Dziś ciężko znaleźć prace poniżej $11 dolarów. Co rok są wyższe wynagrodzenia i w USA i w Unii.

W tym ciemnogrodzie takimi argumentami nie przekonasz nikogo. U nas TAK BYĆ MUSI!!!! u nas nikt nie słucha racjonalnych argumentów, liczy się tylko kto to powiedział – może powiedzieć, wprowadzić w życie coś głupiego, nielogicznego i wstecznego (vide światła całą dobę cały rok – pasuje zresztą do definicji ciemnego państwa). Przeforsuje jakiś parlamentarzysta swoje paranoiczne pomysły i … koniec!!!!! nikt tego nie zmieni. Tu nigdy już nie będzie normalnie…..

Po co zadajesz takie pytania???? Nie kieruj się logoką – panie które to wymyśliły niewiele wspólnego mają z logicznym myśleniem. Niech odpowiedzą ile procent spadła ilość wypadków po wprowadzeniu świateł cały dzień cały rok!!! NIE SPADŁA !!!!

Gdyby porównał dwie kategorie dróg – autostrady i reszta ziadostwa to jestem pewien że 98% groźnych wypadków jest na naszych dziadowskich drogach. Ale u na za myślenie nikt nie rozlicza. Szkoda słów……

Witam

Jeśli są Państwo zainteresowani wyrejestrowaniem z polskiego ZUS i legalnym zatrudnieniem w innym kraju UE prosimy o kontakt: biuro@unizus.pl

Pozdrawiamy

Zespół UNIZUS

Ceny mieszkan spadna gdy skonczy sie wplyw srodkow z zagranicy. Polacy wyjezdzaja masowo, by zarobic na mieszkanie. Ciekawe, co staloby sie ztym krajem, gdyby nikt nie przyslal lub przywiozl tu ani jednego euro przez rok.

Nie sądzę, aby któryś rozsądnie myślący mundurowy w poprzednich wyborach głosował na platformę. Z góry wiadomo było,że z tego nie może wyniknąć nic dobrego. Nie płaczę,trzynasty rok służby leci , nawet gdyby przyjęli inne warunki , to jaki ja mam na to wpływ. Proutestować każdemu wolno. Nikt nie lubi jak mu się zmienia na gorsze perspektywy przyszłości. Ja ,tak jak każdy człowiek chciałbym dożyć Tej cholernej emerytury i zobaczyć, jak jest potem

A co z żołnierzami służby zasadniczej, SOR, SPR? Moim zdaniem powinni za każdy rok służby w wojsku (praktycznie za darmo) 2 lata szybciej przechodzić na emeryturę. Czyli marynarze 67-6-59, lądowi 67-4=63, SOR i SPR 67-2=65.

Niech obniża ceny paliwa, gazu i innych nośników energii, to inflacja przestanie przynajmniej wzrastac! I niech modlą się o rok bez klęsk żywiołowych.

Belka i jego genialne pomysly (np podatek Belki)! Zarżnąć kredytobiorców.

Mam nadzieje ze inni członkowie RPP ostydza pomyslu pana Belki.

W kazdym rozwiniętym kraju, a więc też i w tak ukochanych przez liberalow USA, każdy właściciel firmy ma conajmniej dwóch wiecznie nienasyconych wspólników ustawowych: fiskusa i social security, a jeszcze musi użerać się z urzędnikami federalnymi, stanowymi i lokalnymi (np. municypalnymi) oraz z róznymi kontrolami: a to z imigracji, a to z tamtejszego stanowego Sanepidu, a to ze stanowej inspekcji pracy itp. itd. Nie ma bowiem przymusu bycia przedsiebiorcą – ludzie zakladają firmy i zatrudniają prcowników tylko po to, aby życ z cudzej, a nie z własnej pracy!

Kapitalista zatrudnia pracownika tylko wtedy, gdy przynosi mu on zysk, czyli że pracownik musi zapracować nie tylko na swoją pensję, ale także musi wytworzyć zysk (i to znaczny) dla właściciela firmy. A ponieważ postęp techniczny jest z definicji pracooszczędny (zwieksza on wydajność pracy), to ten sam (a najcześciej nawet i większy) zysk może z roku na rok wytwarzać coraz mniejsza ilość pracowników, co w oczywisty sposób zwiększa bezrobocie…

Zaś łatwiejsze rozwiązywanie umów o pracę (czyli łatwiejsze wyrzucanie ludzi z pracy) spowoduje tylko wiekszą niepewność ze strony pracowników, ktorzy nie będą brać pożyczek na mieszkanie, nie będą mieć dzieci i będą szukać szczęścia za granicą, przez co jeszcze bardziej pogrążą gospodarkę Polski.

lech.keller@gmail.com

Polska rok 2054

Przenosimy się w przyszłość, tę po obecnej reformie emerytalnej (oraz paru kolejnych).

Polska rok 2054. ZUS po raz kolejny podniósl emerytalna poprzeczke. Rodzina Pyziolów: Wacek Pyziol, nestor rodu, lat 104, operator koparki, dorabia do pensji rozwozac butle gazowe. Czasem zapomina do czego służy koparka, ale to nic. Zeszyt z opisem nosi przy sobie, nie widzi na jedno oko a drugie o 40% oslabione, ale zyczliwi przechodnie zawsze poczytaja o co biega.

Żona Wacka Krystyna Pyzioł, lat 101, ksiegowa. Kochane prawnuczki dowoza ją do roboty, na zmiany przeliczaja slupki liczb, co przy czterdziestu prawnuczkach przebiega dosyć sprawnie i pozycja Krystyny w firmie jest nie do zakwestionowania. Antoni Pyzioł, syn Wacka i Krystyny, lat 80, lesniczy z zaawansowanym Alzheimerem. Okrutny Niemiec rzuca Antonim po całym powiecie. GPS wszyty w portki informuje wnusie o miejscu pobytu dziadka. ZUS oddala tysiąc czternaste podanie o rentę.

Małżonka Antoniego, Marianna, lat 78, laborantka w zakladach chemicznych. Jest po szesciu wybuchach i dwóch wyciekach trucizn. Okopcona, lecz pełna wigoru.

Drugi syn Wacka, Leszek Pyzioł, lat 78.Murarz i tytan pracy. Jeden poziom budynku w rewelacyjnym czasie osmiu lat. Dwóch pomocników, obaj po 70 lat kryja Lesia jak mogą. Żona Leszka, Józefa, lat 74, fryzjerka. Z koniecznosci strzyze owce. Im jest wszystko jedno jak wygladaja po robocie Józefy. Kolejny syn Wacka, Marian Pyzioł, lat 76, operator dzwigu zurawia. Mieszka na stałe w kabinie. Nie opłaca się schodzic bo trochę to trwa. Wnusie dowożą prowiant i DVD ze zrzedzeniem żony, Teofili Pyzioł, lat 75, poloznej z Parkinsonem czasowo zawieszonej w czynnosciach zawodowych po trzech upuszczeniach noworodków.

Kolejne dziecko Wacka i Krystyny Pyziołów córka Stefania Krazol, lat 82, pilotka wycieczek zagranicznych, której i tak nikt nie slucha bo często angielskie słowa miesza z rumunskimi i rosyjskimi. U Stefci historia potrafi wyglądać nieco dziwnie i bywa, że Jacwiegowie leja Krzyzaków pod Koronowem a Henryk Pobozny zostaje małżonką ksiecia Witolda, przez co wzmacnia się przymierze Sasów i Hetytów. Na marginesie, mąż Stefanii, Leon Krążol, lat 95, chirurg na rencie inwalidzkiej, bo ZUS sprytnie przeliczyl wydatki na Krazola i wydatki na ofiary jego trzesacych się dłoni. Krążol wygrał. Może zwiedzac świat za 1600 zł renty.

Ostatni syn Wacka i Krystyny, Wiesław, lat 69, policjant z wydziału kryminalnego na rok przed emerytura. Ostatni sukces – wielogodzinny poscig i aresztowanie dziewiecdziesiecioletniego zlodzieja batoników.

Wśród przedstawicieli trzeciej generacji na uwagę zasluguje Jeremiasz Pyzioł, syn Antoniego i Marianny Pyziołów, lat 58, po przeszczepie nerki i dwóch zawalach nadal lata helikopterem GOPR-u. ZUS uzaleznia prawo do renty od trzeciego zawalu.

(wszelkie podobienstwa do ewentualnych rzeczywistych Pyziołów i Krazolów są czysto przypadkowe zaś przytoczone fakty posiadaja charakter fikcji literackiej)