Niech mi wreszcie ktos wytlumaczy, czemu przy tak wysokiej (i ciagle rosnacej) cenie benzyny, nie oplaca sie jej produkowac w Polsce z polskiego wegla?

lech.keller@gmail.com

Po pierwsze to nie zamkneli, a po drugie, to co proponujsze zrozbic z gornikami? Przerobic ich na mydlo, skoro stana sie oni niepotrzebni, a w obecnej sytuacji na rynku pracy, to nie maja oni przeciez praktycznie zadnej szansy znalezc innej pracy!

po ileosci wpisow widac ze nastepne parabnaki maja w kraju ekonomistow wielkie szane :-)))

Niektorzy nawet „mocny” zloty uwazaja za szczyt rywalizacji i mundrosci ekonomicznej – tylko ze jak wiadomo spekulantom jest obojetne, czy rosnie czy maleje bo na kazdym wariancie mozna zarobic. Mocna zlotowka to utrusnienie dla eksportu, poprostu za zlotowke trza wiecje placic aby kupic jakis polski towar. Z tym problemu raczej nie ma, bo my nic nie eksportujemy, oprocz salaty i parowek.

Polski system bankowy jest chory, jest calkowicie w rekach panstwa, ktore dokonujre transakcji interwencjynych na rnku pieniadza, a wiec kompetencja ludzi z klucz partyjnego, ktorzy obsadzaja tam stanowiska jest znikoma. W USA i UE wszystkie banki a prywatne, a wievc porownania systmeow bankowych sa nieadekwatne.

Chiny np. sztucznie utrzymuja niski kurs waluty, aby zalac tanim eksportem caly swiat, ale my potrzebujemy ciagle jakiej bitwy, zwycistwa, przede wszystkim kochamy slowo „MOcny”.

Teraz piszą raport zamiast wywalić z pracy ludzi, którzy nie mają kompetencji do sprawowania ważnych funkcji. Pierwszy powinien polecieć Gowin. Ten facet potrafi sie tylko dziwić, że w resortach, za które odpowiada jest burdel.

rita.1 napisała:

> Polska wprawdzie geograficznie należy do Północy, ale mentalnie – to jak najbar

> dziej do Południa.

Jeśli już mówić o wadach narodowych, to bardziej do do wschodu.

Natomiast jeśli chodzi o Hanzę, to raczej trudno sobie ją wyobrazić bez Gdańska 🙂 Ba jeszcze parę hanzetyckich miast w Polsce by się znalało. Np Kraków, Wrocław czy Toruń 🙂 Kurcze tylko Wawka się nie łapie, bo za czasów Hanzy tu kozy pasali 😉

(no offence, jestem rodowitym warszawiakiem, ale takie są fakty 🙂



=Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=

>>> Nie wiemy – nie piszemy <<<

i to w strone wschodu i poludnia. Niemcy , francja, hollandia, norwegia, szwecja, estonia, filandia. luksemburg, belgia – to wlasciwie jest podstwawa do nowej unii, bo ta obecna z powodu roznic mentalnosci sie nie sprawdzila. Gdy u nas pani profesor promuje dojenie panstwa, w postaci zakladania fikcjynych przedsiebiorstw kobiet w ciazy – to taka idea na zachodzie w kapitalizmie nadrenskim jest prawie karalna. To nazywa sie wyludzenie i dzailanie sprzecznie z interesem spolecznym.

Ci w Polsce jest wlasciwie interesem spolecznym ? jak grabia panstwo i udajaca cfaniakow, – napewno grabia tez i unie, tym bardziej pieniedzy obcych frajerow z brukseli – niekt nie jest w stanie skontrolowac. Nawet metro i kanalizacje w stolicy budujemy za nie swoje – bez miliardow z Unii i euro – Polska bylaby za kosowem w rozwoju cywilizycjynm.

I tu wystepuje najjakrawszy rozdzwiek – miliardy euro brac – ale odpowiedzialnosci ze euro przyjac sie nie chce. Polskie mniec ciasteczko, nawet to zjedzone.

Mam nadzieje ze wystapimy z unii albo nas o to poprosza, bo sie nienadajemy, jako narod klotliwy, msciwy, zawistny, mafijno-nepotyczny, korupcyjny. I tak przy wydatnej pomocy miliardow Unii nie potrafimy odbic sie od dna najbiedniejszyvch w Unii Europejskiej – tygrys i zielona wyspa z nad wisly przegonila tylko cauosescu-rumunie i zaspanych Bulgarow:-))))

Nie masz pojecia, ‚ukilukk’ jak wysokie sa podatki od dochodu (i inne) w Szwajcarii, i jak oszczedni sa Szwajcarzy i jakimi starymi (ale dobrze utrzymanymi) samochodami oni jezdza…

Podatki w Polsce sa za niskie, stad tez nie mamy dobrych drog, dobrych szkol czy tez dobrych szpitali. W Polsce problemem jest to, ze stopa wyzysku jest w niej bardzo wysoka, stad tez pracownik przez wiekszosc czasu pracy pracuje nie na siebie, a na wlasciciela firmy, w ktorej jest on wyzyskiwany!

lech.keller@gmail.com

Jak się nie podoba polska zielona wyspa, wyjedź gdzieś indziej i zobaczysz, jak tam jest. Pryśnie mit o cudownym życiu, pracy z której na wszystko człowieka stać. Zacznie się realne życie na tym całym _zachodzie_ – wynajmowanie klitki w kilka osób w imigranckiej dzielnicy, tyranie za minimalną płacę i bycie człowiekiem drugiej kategorii. Gdzie Polacy najczęściej mieszkają na zachodzie? Slough, Brixton, Neukölln, Jackowo. Dlaczego właśnie tam mieszka najwięcej Polaków? To są dzielnice o najgorszej reputacji! I tam właśnie mieszkają ci, którzy podobno znaleźli godne życie na zachodzie. Bywam często w UK i widzę, jaką pozycję mają w społeczeństwie przeciętni Polacy. Jeżdżą na mopie na Heathrow, opróżniają kubły na ulicach, niosą mi bagaż do pokoju, myją po moim obiedzie talerze w restauracjach. Tak wygląda ZACHÓD. Zatęsknisz za tuskową zieloną wyspą!

co za kłamstwo! przecież od 5 lat jesteśmy zieloną wyspą, gonimy Europę i jest coraz lepiej. Żyje się wspaniale, mamy wysokooprocentowane lokaty, które przysparzają nam bogactwa i uczciwych polityków, którzy mądrze kierują sprawami kraju. Oto prawda a nie jakieś bezsensowne, niczym niepoparte, oszłomoskie kłamstwa o tym, że jest gorzej. Koniec z reakcją!

Zawinił nadzór bankowy. I wcale mnie to nie dziwi. To co dzieje się w warszawskich nieruchomościach i to co dzieje się z nadzorem bankowym, to ta sama bajka. Nikt „nie ma sobie nic do zarzucenia”. Wspomnienie tego wiceprezydenta Waltzowej, to jak nocny koszmar. Pewnie w sprawie warszawskich nieruchomości też nie ma sobie nic do zarzucenia? A uznaniowe i krupcjogenne prawo miejscowe – to mało? Najgorsze jest jednak to, że to nie koszmarny sen. To nie mija. To wciąż trwa. To naczynia połączone. We wszystkim i wszędzie połączone. Są ludzie, którzy zawsze i wszędzie ” nie mają sobie i swojemu urzędowi nic do zarzucenia”. W tej sytuacji – to inni powinni im coś zarzucić. Uznaniowe i korupcjogenne prawo miejscowe w dziedzinie warszawskich nieruchomości, to pokaz urzędniczej arogancji. Doczepić się trudno. Urzędnik wszak postępuje zgodnie z prawem. Tylko co to za prawo, w które wpisana jest uznaniowość i korupcja. Za urzędniczą uznaniowością zawsze idzie korupcja. Skoro była i jest uznaniowość w warszawskich nieruchomościach ( którymi przez lata zajmował się obecny szef nadzoru bankowego), to przypuszczam, że uznaniowość jest również tam, gdzie teraz zasiada. Nawyki nie zmieniają się z dnia na dzień. W moim kraju nie ma prawa dla ludzi. W moim kraju jest prawo dla urzędników. To prawo daje urzędnikowi siłę największą. Uzależnia od urzędniczej uznaniowości i pozwala na stworzenie pozorów prawidłowego działania, podczas gdy w najlepsze toczy się zupełnie inna gra.

Dlaczego ta ku… publiczna pisze o nepotyźmie,

Niech napisze, kto w jego fundacji powstałej za państwowe pieniądze, pracuje, żona przede wszystkim i niech poda jak zdobywa pieniądze i zamówienia. Dlaczego nie napisze się,

że naród po 4 czerwca 1989 zdecydował już na zawsze, że nepotyzm to będzie wszystko – a więc kariera, posady, doktoraty, habilitacje, profesury, dyrektorstwo, prezesostwo, proste zdobycie pracy……………………., a „Gazeta Wyborcza” cała, a Lesiu Wałęsa cały (największy demokrata wśród żyjących i nieżyjących demokratów), ha, ha, ha,

Rodzina i przyjaciele Balcerowicza jako drogowskaz moralny? Zarty.

Przypadek grantow dla CASE rzadzonego przez Ewe Balcerowicz to tyllko czubek gory lodowej

Zakup przez CASE powierzchni biurowej w centrum miasta w promocyjnej cenie od PKO BP za czasow zasiadania w zarzadzie PKO BP wychowanka „styropianowego Leszka” niejakiego Slawka Lachowskiego.

Decyzja o budowie przez NBP polskiego fort knox (centralnego skarbca plus centrum zapasowego NBP nad Zalewem Zegrzynskim za cos kolo 1 mld PLN) podjeta przez „styropianowego Leszka” na pozegnanie w NBP. Zeby bylo smieszniej polskie rezerwy zlota oraz rezerwy walutowe sa przechowywane wprawie 100% za granica. Decyzja zostala szczesliwie anulowana przez nastepny zarzad.

Warto byloby przypomniec Leszkowe grzeszki przy prywatyzacji PZU, tworzeniu KRUS (tak, tak to krytykujacy na lewo i prawo KRUS Leszek byl wspolautorem ustawy o stworzeniu KRSU napisanej w rzadzie Mazowieckiego. MA tez swoj udzial w wpedzeniu w tarapty górnictwa (zaelglosci w skladkach ZUS), ktore tak ochoczo za te zaleglosci krytykowal. Uczyl wilk jak owiec pilnowac ;-).

Ta pensja to nie były aż takie kokosy by i dla sędziego i prokuratora starczyło.

Poza tym, ta cudowna łaskawość „wymiaru sprawiedliwości” miała miejsce już

wcześniej, zanim syn premiera zaczął dla niego pracowac.

Syna premiera opłacał bo ów, przez nazwisko, usadowił się w dobrym miejscu.

Poza tym, uwikławszy syna, krępuje się ruchy ojcu i odwraca uwage od siebie.

Trzeci efekt: Uchodzi się za mającego mocne „plecy”.

A co za roznica? Jesli ja wytwarzam w ciagu miesiaca na czysto, czyli po potraceniu kosztow surowca, amortyzacji maszyn, energii etc. dobr za powiedzmy 10 tys. zl, a dostaje za to tylko 2 tysiace (minus podatek), to czy nie jestem okradany przez tzw. pracodawce na 8 tysiecy zlotych?