Wystarczy, że są takie, jak berety…

A tymczasem w Bolandzie, na skraju cywilizacji…

… pemaciejowaty, „niezawisły sąd” uznaje, że drewniany, okrągły pojemnik na mleko, z którego wylewa się jego strumień jest przynależny jednej, jedynej zamożnej i wpływowej firmie.

Nie stadu spółdzielni mleczarskich obecnych na rynku od dziesięcioleci, stosujących ten symbol m.in. na opakowaniach masła.

NIc to, że sam przedmiot i symbol jest „generyczny” – przecież nie wątpimy, że orzeczenie nie było poparte żadnymi bonusami…



„Za 6000 lat, gdy już ukończymy budowę trzech autostrad i zaczniemy budować czwartą, ktoś odkryje podobny grób – też będzie sensacja. Tylko, ze zamiast miedzianych ozdób będzie tam sygnet, dowód rejestracyjny BMW i komórka z aparatem, a w niej zdjęcia z czołowymi politykami (jakiś książe! Może lobbysta, może mafiozo?!)” (c) niejaki „antyliberal22” na forum gazeta.pl