Zbiorowe sepuku?

Jeżeli wydawca chce możliwie najskuteczniej skrócić męki konania tytułu prasowego, to wprowadzenie opłat za treści publikowane w internecie, jest najskuteczniejszą drogą. Nowa polityka Newsweeka wydaje się jakoby skuteczna. Osobiście znam kilkanaście osób, które odwiedzały wydanie internetowe i kupowały wydanie papierowe a dzisiaj nie czynią ani jednego, bo wykastrowane teksty, ani drugiego na znak protestu. Nazwisko red. Lisa stało się u nich synonimem bezczelnej pazerności i braku ogłady medialnej. Czyżby to kolejny tytuł, który doprowadzi na skraj upadku?

Chlubnym wyjątkiem jest Polityka, która publikuje część artykułów w internecie, inne rezerwuje dla abonentów. I tu mamy zderzenie z całkowicie nową jakością. Kupując wydanie internetowe (50% ceny wydania papierowego), uzyskuje się kilka form edytorskich. Najbardziej klasyczna w formie pliku pdf, którą można pobrać na swój komputer i korzystać z niej wg własnego uznania. Nowatorska wersja akustyczna w postaci pliku mp3, którego odtwarzanie nie przeszkadza wykonywaniu innych czynności (np sprzątania, prasowania, gotowania itp). Bardzo wygodna do czytania wersja w postaci strony www, pozbawiona chaosu reklam, zawierająca wszystkie ilustracje w stosownym kontekście i pozwalająca dowolnie zmieniać wielkość czcionki, co dla bardzo wielu czytelników jest rewelacją. Warto też dodać, że abonent ma swobodny dostęp do zasobów archiwalnych.

Panie i panowie wydawcy, warto podglądać najlepszych a nie iść śladem nieudaczników!